Azjatycki olej chili to pikantny i bardzo aromatyczny dodatek do wielu dań. Zrób go samodzielnie i przekonaj się jak smakuje.
Azjatycki olej chili jest obecnie jednym z najczęściej pokazywanych w mediach społecznościowych. I ja skusiłam się na niego, chociaż szczególną fanką orientalnych smaków nie jestem 😉 Przyznam się, że przejrzałam sporo różnych receptur, które jakoś znacząco nie różnią się od siebie. Metodą prób doszłam do swoich składników i proporcji, które znajdziesz poniżej. Oczywiście Ty możesz modyfikować tę listę dowolnie, bo finalny smak i aromat ma być DLA CIEBIE najodpowiedniejszy.
Na skróty

Na pewno azjatycki olej chili nie jest dla wszystkich. Pikantny (choć moja wersja nie wypala kubków smakowych 😉 ), aromatyczny i dość… azjatycki – nie każdy lubi takie smaki. Warto jednak go przynajmniej spróbować. Ja przymierzałam się dość długo, a teraz sięgam po niego chętnie.
Przepis na azjatycki olej chili
Składniki
baza:
- 250 ml oleju – ja wybrałam neutralny w smaku rzepakowy
przyprawy do smażenia:
- 1 średnia laska cynamonu
- 3 goździki
- 1 gwiazdka anyżu
- 5-6 strączków kardamonu
- 2 łyżeczki czarnego pieprzu
- 2 łyżeczki czerwonego pieprzu
- 2 większe ząbki czosnku
- 5-7 cm średniej grubości świeżego imbiru
- 4 cebule dymki z połową szczypioru
pozostałe przyprawy:
- 3 łyżeczki suszonych płatków chili (lubisz ostrzej? dodaj ich znacznie więcej)
- 3 łyżeczki suszonych płatków czosnku
- 1 łyżeczka wędzonej papryki
- 2 łyżeczki słodkiej papryki
- 3 łyżki ziaren sezamu
- 2 łyżki oleju sezamowego
- 3 łyżki posiekanego szczypioru – można wykorzystać pozostały z dymki
dodatkowo:
- 6 łyżek octu ryżowego
- 3 łyżki miodu
- 1 i 1/2 łyżeczki drobnej soli
Jak zrobić azjatycki olej chili
Na początek przygotuj wszystkie składniki. Sypkie przyprawy rozdziel na dwie porcje, jedną część do smażenia, drugą do dodania w późniejszym etapie.
Kardamon zgnieć nożem, aby wydobyć z niego drobne ziarenka i smak.
Dymkę ze szczypiorem (tę porcję do smażenia) pokrój na mniejsze kawałki, ale nie siekaj drobno. Jeśli dymka jest grubsza, przekrój ją również wzdłuż. Pozostały szczypior pokrój drobno, tak jak na kanapki 🙂
Płatki czosnku “pognieć” w moździerzu lub posiekaj nożem, aby były drobniejsze.
Imbir umyj, a następnie pokrój w plasterki lub posiekaj.
Czosnek obierz i pokrój w plasterki.
Olej wlej do garnka z grubszym dnem lub na głębszą patelnię. Podgrzej go, a jak zacznie wrzeć dodaj pierwszą porcję przypraw, czyli cynamon, goździki, anyż, kardamon, czerwony i czarny pieprz, a także czosnek, imbir i dymkę.
Smaż wszystko razem na średnim ogniu przez około 10 minut, mieszając co jakiś czas. (Kiedy plastry czosnku zaczną się złocić, wtedy zdejmij z ognia.)
Podczas smażenia do niewielkiego rondelka dodaj miód, sól i ocet ryżowy. Mieszając podgrzej aż sól się rozpuści – uważaj jednak, aby nie przypalić miodu.
Z “wysmażonego” oleju przy pomocy łyżki cedzakowej (metalowej) wyjmij składniki. Możesz również olej przecedzić jeśli masz metalowe sitko – plastik mógłby się stopić jeżeli olej będzie wrzący. Możesz również dla bezpieczeństwa zaczekać aż olej ostygnie i przecedzić go na zimno.
Przecedzony olej zagotuj jeśli był przestudzony i wsyp do niego pozostałe składniki, czyli: płatki chili, płatki czosnku, paprykę słodką i wędzoną, sezam, olej sezamowy oraz posiekany szczypior. Wlej również miód, z octem ryżowym i solą. Wymieszaj całość i pozostaw do lekkiego wystudzenia, a potem przelej do słoiczka.

Do czego podawać azjatycki olej chili
Najprościej jest użyć go do polania makaronu, to taka najszybsza wersja błyskawicznego dania. Możesz na nim podsmażyć krótko warzywa pokrojone w słupki, a następnie wymieszać z ugotowanym makaronem. Takie połączenie smakuje naprawdę rewelacyjnie.
Azjatycki olej chili sprawdzi się jako sos do pieczonych sajgonek, choć i do tych smażonych zdarzało mi się go użyć. Nie było za tłusto, bo dobrze usmażone sajgonki nie ociekają tłuszczem 😉
Dzisiaj jednak mam prostą i chyba zaskakującą dla niektórych propozycję: polej tym olejem nasze najzwyklejsze polskie kluski śląskie. I proszę na mnie nie krzyczeć, że to profanacja zarówno kuchni azjatyckiej, jak i polskiej – jedzmy to, co NAM smakuje.
Kluski śląskie – jak zrobić je najszybciej i najprościej
Jeśli masz ugotowane ziemniaki (na przykład z poprzedniego dnia) to przeciśnij je przez praskę lub zmiel w maszynce. Ja czasami zwyczajnie trę je na drobnej tarce jarzynowej 😉
Rozdrobnione ziemniaki łyżką lekko przygnieć w misce, a następnie podziel wszystko na 4 części. Jedną część odłóż, a w to miejsce nasyp mąkę ziemniaczaną z dodatkiem jeszcze 1 łyżki. Jeśli ziemniaki były gotowane bez soli, to dodaj jeszcze odrobinę soli.
Wbij jajko i całość zagnieć na gładkie ciasto. Uformuj niewielkie kuleczki i wrzucaj na wrzącą i osoloną wodę. Gotuj przez 3-4 minuty od wypłynięcia.

Podawaj polane azjatyckim olejem chili i obsypane posiekaną zieloną cebulką.
Ciekawa jestem czy i Tobie zasmakuje takie połączenie smaków i kuchni 😉 Jeśli należysz to tradycjonalistów, to mam coś dla Ciebie: szare kluski ziemniaczane z zasmażaną kapustą. Smakują obłędnie, gwarantuję 🙂




Chętnie spróbuję, możliwe, że znam smak tego oleju, ale sama nigdy go nie przygotowałam
Uwielbiam azjatycką kuchnię, a ten olej na pewno ma ciekawy smak. Może pokuszę się i spróbuję go przygotować. Dziękuję za inspirację 🙂
Zawsze mam słoik tego oleju w lodówce. Domowy, oryginalny, zrobiony przez Chińską społeczność w Warszawie. Polecam też syczuański, piekielnie ostry.
Bardzo lubie azjatyckie jedzonko, to i ten olej by mi posmakował 🙂 fajnie ze o nim wspominasz Małgosiu 🙂