Pasta z fasoli z czosnkiem konfitowanym może być świetnym dodatkiem nie tylko do pieczywa. Sprawdź jak łatwo ją zrobić.
Pastę z fasoli i konfitowanego czosnku zrobiłam na drugie śniadanie. Dokładnie tak, jak widzisz na zdjęciu, podałam ją do chrupkiego pieczywa. Od czasu kiedy zachorowałam na cukrzycę będącą jednym ze skutków mojej choroby nowotworowej, musiałam zmienić nieco dietę. Pszenne pieczywo, które tak bardzo lubię, poszło “nieco” w odstawkę. Sięgam teraz znacznie częściej po żytni, często chrupki chlebek. Aromatyczna, lekka i pikantna pasta z fasoli z czosnkiem konfitowanym wspaniale do niego pasuje.

Dzisiejszy przepis jest, jak wspomniałam już, bardzo prosty. To tylko kilka składników, które można modyfikować, bo podstawą jest fasola i czosnek. Zamiast podanych przeze mnie płatków chili i oregano, możesz poeksperymentować ze swoimi ulubionymi przyprawami. Twoja pasta z fasoli z czosnkiem konfitowanym może mieć finalnie nieco inny aromat i posmak.
Na skróty
Pasta z fasoli z czosnkiem konfitowanym – przepis
Składniki
- 1 puszka ugotowanej białej fasolki
- ok. 4 łyżki konfitowanego czosnku (to jest mniej więcej 15 ząbków)
- 2 łyżki oleju – najlepiej z użytego czosnku
- 1 płaska łyżeczka suszonych płatków chili
- 1/2 łyżeczki suszonego oregano
- sól do smaku
Sposób wykonania
Z fasoli odlej aquafabę, czyli wodę, w której ta fasolka była zanurzona w puszce. Ja nie odsączałam fasoli szczególnie starannie, bo lubię jak moja pasta ma konsystencję bardziej musu niż sztywniejszej pasty. Ty zrób tak, jak lubisz.
Fasolkę przełóż do blendera, dodaj ząbki konfitiowanego czosnku i olej. Zblenuj całość na gładką masę.
Następnie przypraw solą do smaku oraz suszonymi płatkami chili i oregano. Wszystko razem wymieszaj dokładnie i odstaw na kilka minut, aby smaku przegryzły się. Po tym czasie posmakuj czy według Twojego smaku nie trzeba jeszcze doprawić pasty solą lub przyprawami.
Pastę możesz przechowywać w lodówce w zamkniętym słoiczku przez kilka dni. Oczywiście o ile wcześniej nie zniknie na kanapce 😉

Konfitowany czosnek
Przepis na konfitowany czosnek pojawił się na blogu mniej więcej rok temu. Jego przygotowanie nie jest szczególnie trudne ani pracochłonne, ale wymaga czasu. Obrane ząbki czosnku zalewa się olejem, oliwą lub masłem, a potem pod przykryciem zapieka przez dłuższy czas w temperaturze mniej więcej 100 stopni Celsjusza. Taki czosnek w zasadzie gotuje się, a nie piecze. Finalnie wychodzi bardzo miękki i smarowny – cudownie rozsmarowuje się na pieczywie. Pięknie pachnie, smakuje przepysznie, ale nie pozostawia tego ostrego zapachu, charakterystycznego dla świeżego czosnku.

Konfitowany czosnek można po przełożeniu do niewielkich słoiczków zapasteryzować. Tak przygotowany przechowuje się bezpiecznie przez dłuższy czas, a co za tym idzie jest zawsze pod ręką 🙂

Jeśli lubisz czosnek to polecam Ci zarówno samodzielnie konfitowany jak i lekką fasolową pastę z jego dodatkiem. To naprawdę jest pyszne 🙂


